Kościół ŚŚ. Apostołów Szymona i Judy w Świlczy (1636-1967)
[...]
aby w nocy i w dzień Twoje oczy patrzyły na tę świątynię. Jest to miejsce, o
którym powiedziałeś: „Tam będzie moje Imię" - tak, aby wysłuchać modlitwę,
którą zanosi Twój sługa na tym miejscu. 1 Krl 8, 29
A.D. 7 Junii 1636
Najważniejszym
miejscem w parafii, wokół którego skupiało się całe życie religijne, był
kościół. W zamierzchłych czasach, kiedy sprawy gospodarcze i społeczne
porządkował ustrój feudalny, a codzienność przeszywało poczucie zagrożenia
wobec czyhających zewsząd niebezpieczeństw - inkastelowana świątynia, jako
„miejsce do obrony sposobne",chroniła w
swych ścianach dokumenty i kasę gromadzką. Tam też przechowywano wspólną broń,
aby w czasie napadu nieprzyjaciół (Tatarów czy grasujących na gościńcu band
swawolników i „hultajów czyniących się żołnierzami") mogła przemienić się w
„warownię, która ocala". Tę podwójną rolęwypełniał kościół ŚŚ. Apostołów Szymona i Judy w Świlczy.
W świetle poznanych
źródeł historycznych nie jest możliwe precyzyjne i jednoznaczne określenie w
czasie budowy dawnego kościoła w Świlczy. Inskrypcja wyryta na portalu przy
wyjściu z kruchty: „A.D. 7 Junii 1636" (notabene odczytana na trzy sposoby:
w Inwentarzuz 1938 r. - jako 7
Junii, w dokumentach konserwatorskich - 2 Junii, a w Kronice
parafii - 6 Junii !?), była traktowana przez współczesnych raz jako
data erekcji kościoła, innym razem jako data konsekracji. Obie interpretacje
wydają się być nie do końca zasadne.
Budowa
i konsekracja świątyni
Jak zatem można
uściślić początki rzeczonego kościoła? Należy przyjąć, iż wybudowano go
pomiędzy rokiem 1625 a
1636. Nastąpiło to po zniszczeniu wcześniejszej świątyni przez najazd tatarski
Knatemira Murzy w czerwcu 1624 r. Fundatorem nowego podówczas domu Bożego był
kasztelan sandomierski Mikołaj Spytek Ligęza h. Półkozic, który wszedł w
posiadanie zrujnowanej napadem wsi. Jako kolator parafii doprowadził najpierw
do instalacji nowego proboszcza, skoligaconego zeń, Alberta Krasińskiego z
Krasnego (5 maja 1625 r.). Należy przyjąć, że zaraz potem zabrano się za
podźwignięcie spustoszonej wsi i parafii. Wymowną fundacją był dzwon kościelny
odlany na polecenie proboszcza Krasińskiego. Spiż na ten ponad ćwierćtonowy
dzwon pochodził ze zniszczonych przez Tatarów dawnych dzwonów. Dla niego
musiano wznieść, przynajmniej prowizoryczną, dzwonnicę. Równolegle wznoszono
kościół. Ostatecznie budowa musiała się zakończyć w roku 1636, a wyryta nad drzwiami
data jest więc prawdopodobnie datą poświęcenia kościoła - oddania go w pełni do
kultu. Należy przyjąć, że konsekracja świleckiej świątyni miała miejsce w 1668
r. i dokonał jej - jak podaje protokół wizytacji Sierakowskiego (z 1745 r.) -
biskup bakowski Stefan Atanazy Rudziński.
Wizytacja
biskupa Sierakowskiego
Skąpe informacje z wizytacji biskupich
z XVII i pocz. XVIII wieku nie pozwalają na dokładne odtworzenie wyglądu
kościoła. Dopiero opisy dwóch wiekopomnych wizyt pasterskich biskupa Wacława
Hieronima Sierakowskiego z lat 1745 i 1754 odzwierciedlają w niemal fotograficzny
sposób wygląd kościoła, a także innych budynków parafialnych i plebańskich. Tak
12 września 1745 roku biskup Sierakowski widział kościół w Świlczy:
Kościół wszystek drewniany w węgłach
dobry na podwalinach. Chór większy [korpus
prezbiterium] z blamkami [tzw. sobotami - niskimi zadaszeniami
dookoła kościoła] gontowymi dobrymi, mały zaś chór blamek nie ma. Ściany
kościelne gontami starymi obite.
[Sierakowski, 1745]
Kościół i dzwonnica
Kościół był modrzewiowy, trójnawowy,
z transeptem, konstrukcji zrębowej z łączeniem węgłów „na rybi ogon".
Wzniesiony na kamiennym fundamencie i dębowych podwalinach. Jak wszystkie dawne
świątynie, był orientowany - miał prezbiterium i główny ołtarz zwrócone na
wschód. Dach kościoła i ściany pokryte były gontem, który na wysokości podwalin
przechodził w tzw. fartuch, chroniący podwaliny i podmurówkę przed zamakaniem.
Trudne do precyzyjnego określenia są
wymiary obiektu nieistniejącego od prawie 40 lat. Według informacji zapisanych
w karcie zabytku wysokość kościelnego wnętrza wynosiła 6,5 m, co w połączeniu z jego
powierzchnią - 378,7 m2,
dawało kubaturę ok. 2155 m3.
Trzeba pamiętać, że znacznie niższa była zakrystia, kruchta i południowa
dobudówka.
Wysokość dachu (7 m) jak i sygnaturki (7 m) podana przez ks.
proboszcza Józefa Pączkę w Inwentarzu z 1938 r. musi być odpowiednio
zinterpretowana. Analizując archiwalne fotografie można przyjąć, że wysokość
dachu kościelnego i dzwonnicy była równa (10 m). Wieżyczka z sygnaturką wyrastała jeszcze
na ok. 4 metry
ponad szczyt dachu. Zatem wysokość całego kościoła można oszacować na 14 m. Daje to w konsekwencji
taki sam rezultat, jak w pomiarach z 1938 r.
Uzupełnić należy, że dach nad
prezbiterium, nawami i transeptem był dwuspadowy, siodłowy o konstrukcji
storczykowej. Podobny, choć znacznie niższy, był dach nad zachodnią kruchtą.
Zakrystia i południowa dobudówka pokryte były dachem jednospadowym -
pulpitowym.
Przy kościele istniała również
dzwonnica. Wzniesiona na planie kwadratu (6,2 x 6,2 m). Jej wysokość sięgała 10 m. Dzwonnica miała konstrukcję
słupową i obita była deskami. Składała się z dwu poziomów - posiadała izbicę
pokrytą dachem namiotowym, poszytym gontem. Izbica świadczy o tym, iż
pierwotnie obiekt mógł być wykorzystywany do celów obserwacyjnych a nawet
obronnych.W XVIII w. dzwonnica była:
[...] złączona z dachem kościelnym, z
wiązania [konstrukcji] jodłowego, tarcicami jodłowymi obita i dachem
gontowym pobita, mająca w sobie dzwonów trzy: mały, większy
i największy.
[Sierakowski, 1745]
Prezbiterium i nawy
Najpiękniej i najbardziej
spektakularnie przedstawiało się barokowe wnętrze świleckiej świątyni, które
utrzymane w stylu ludowym oddawało stan zachwytu Stwórcą i stanowiło dla
prostego ludu lekcję wiary i pokory wobec Majestatu Bożego. Wnętrze to w ciągu
XVIII wieku zmieniło wystrój zyskując m.in. nowe ołtarze, organy, balaski, a
zapewne i polichromię. Warty przytoczenia jest opis wnętrza kościoła w Świlczy,
widziany oczami biskupa Sierakowskiego, utrzymany w charakterystycznym dla
czasów staropolskich stylu sporządzania inwentarzy:
Wszedłszy do kościoła ołtarz wielki
snycerskiej roboty, czarno malowany in parte [w części] posrebrzany z passją in medio [na
środku] snycerskiej roboty [...] na mensie [płycie ołtarza] konsekrowanej
z gradusami [schodkami] murowanymi dwoma. Na tej mensie ciborium [tabernakulum]
drewniane stolarskiej roboty czarno malowane in parte wyzłacane i posrebrzane
ze drzwiczkami na zawiasach, z zamkiem i kluczem dobrym. Po bokach ołtarza
drzwi do obchodu na zawiasach żelaznych czterech z haczykami [...]. A cornu [w
narożniku] ewangelii wielkiego ołtarza szafeczka a murze czerwono malowana
z drzwiczkami na zawiasach z zameczkiem i kluczykiem pro oleis sacris
[na oleje święte]. Ławek ex oppositio [naprzeciwko] siebie
stojących roboty stolarskiej orzechowo malowanych dwie na osoby cztery [chodzi
tu o tzw. ławy kolatorskie w prezbiterium]. Ambona stolarskiej roboty
z osóbkami roboty snycerskiej czarno malowana, in parte wyzłacane
i posrebrzane, do której wchód z zakrystii po schodach drewnianych,
z drzwiczkami na zawiasach żelaznych dwóch [...]. Pasja na tęczy roboty
snycerskiej z osóbkami dwiema na deskach malowanymi [spinka w postaci
drewnianej belki, oddzielająca prezbiterium od transeptu].
[...] Ławek w tym kościele
drewnianych, stolarskiej roboty, w orzech malowanych, czternaście. Okien tak w
kościele, jako i w kaplicach obydwóch, w ołów oprawnych, dobrych, dziesięć.
[Sierakowski, 1745]
Do świątyni wchodziło się przez
kruchtę (babiniec), do której z zewnątrz prowadziło osiem kamiennych schodków.
W babińcu znajdował się duży krzyż z Chrystusem, naturalnych ludzkich rozmiarów
oraz kamienna kropielnica w kształcie kielicha (być może wcześniej służąca za
chrzcielnicę?)
Posadzki prezbiterium i w kaplicach
transeptu wyłożone były dużymi kamiennymi płytami. Podłoga w nawach wykonana
była z desek. Strop, z fasetami i profilowanymi belkami, wspierał się na
czterech parach kolumn oddzielających nawę główną od naw bocznych.
Z ówczesnego wystroju wnętrza wymienić
jeszcze trzeba chrzcielnicę będącą na wyposażeniu kościoła od jego początku, bo
pochodzącą z 1. poł. XVII wieku. Baptysterium (chrzcielnica) było:
[...] drewniane, roboty stolarskiej,
czerwono malowane na gradusie dębowym, w którym jest piscina [misa chrzcielna]z przykryciem drewnianym. To baptisterium ma
pokrycie drewniane w koronę robione, różnie malowane in parte pozłacane,
z prętem żelaznym zasuwającym się i kłódką z kluczykiem dobrą. Sam zaś
wierzch na wadze w górę się wznosi.
[Sierakowski,
1745]
Wart opisania były także chór
muzyczny, wsparty na dwóch filarach oraz organy:
[...] chór nad wielkimi drzwiami z deszczek budowany,
dostatni, do którego wchód a sinistris [z lewej strony] wychodząc z kościoła, po schodach
drewnianych, mający w sobie podłogę z tarcic i pozytyw [organy]
szkatulny, czarno malowany, w głosach sześciu i miechach dwóch.
[Sierakowski, 1745]
Kaplice i ołtarze boczne
Z dawnego, XVIII-wiecznego
wyposażenia kościoła na uwagę zasługują dwa boczne ołtarze, które znajdowały
się w kaplicach transeptu. Pierwszy z nich, po prawej stronie patrząc w
kierunku ołtarza zawierał obraz Najświętszej Panny Niepokalanego Poczęcia,
posiadał kamienną i konsekrowaną płytę oraz obraz św. Anny Samotrzeciej
(matki Maryi, przedstawionej z Marią i Jezusem). Fundacja tego ołtarza musiała
mieć związek z istniejącą również w XVIII wieku w parafii prebendą pod
takim tytułem (Niepokalanego Poczęcia, z łac. Immaculata Conceptionis).
Prebenda świlecka mogła stanowić uposażenie dla wysłużonych kościelnych
dostojników szczebla diecezjalnego. W 2. poł. XVII wieku obraz Niepokalanego
Poczęcia zastąpiono obrazem Matki Bożej Częstochowskiej, a już w wieku XIX,
obrazem Matki Bożej Różańcowej. Zasuwę do tegoż ołtarza stanowił obraz św.
Antoniego.
W lewym skrzydle transeptu znajdował
się ołtarz św. Walentego, z obrazem tego świętego, a na zasuwie z obrazem św.
Jana Nepomucena, w górze z obrazem św. Marii Magdaleny. On także posiadał
płytę (mensę) kamienną i konsekrowaną. Był to, prawdopodobnie, ołtarz cechowy
garbarzy (stał się nim dopiero w XIX w.?). Z istnieniem relikwiarza św.
Walentego wiąże się kult świętego ściągający do Świlczy pątników z szerokiej
okolicy. Św. Walenty był patronem od padaczki i chorób nerwowych oraz od
morowego powietrza. Z tym świętym wiązała się także miejscowa legenda według
której sam Walenty w figurce - relikwiarzuupatrzył sobie kościół świlecki, gdy wieziony na kupieckim wozie stawiał
koniom taki opór, że kupcy musieli go tu pozostawić. Kult świętego był jednak
faktem o czym świadczyły liczne i cenne wota składane w kościele już w XVIII
wieku.
Zakrystia
Kościół ŚŚ. Apostołów
Szymona i Judy został zaopatrzony w zakrystię, znajdującą się przy północnej
ścianie prezbiterium. Początkowo składał się z dwóch części: z zakrystii i
skarbca. W skarbcu przechowywano cenne przedmioty liturgiczne, pieniądze
kościelne (zapewne i gromadzkie) oraz ważne dokumenty. Wspominał o tym w Ustawie
Mikołaj Spytek Ligęza. W tych niespokojnych czasach do zakrystii prowadziło
tylko jedno wejście, z kościoła:
Zakrystia
drewniana, do której drzwi drewniane dębowe na zawiasach żelaznych trzech, z
zamkiem, kluczem, wrzeciądzem i skoblem do kłódki. Ta dostatnia, z powałą i
posadzką ceglaną dobrą, mająca w sobie okno w drewno oprawne z prętami dwiema
żelaznymi, okiennicami z zakrystii zasuwającymi się [...]
[Sierakowski, 1745]
W roku 1875 wycięto do zakrystii nowe drzwi
wejściowe, od zewnątrz. Opatrzono je malutkim ganeczkiem z daszkiem wspartym na
dwóch słupkach.
Krypta
Świlecka świątynia
posiadała także kryptę, która miała służyć do chowania zmarłych właścicieli wsi
- kolatorów świleckiej świątyni. Wspominała o niej wizytacja Sierakowskiego („grób
mały bez schodków, zakładający się tarcicami").Czy był on miejscem pochówków? Trudno
powiedzieć, zwłaszcza, że wielcy kolatorowie kościoła i parafii nie rezydowali
w Świlczy, wyręczając się co najwyżej plenipotentami. W czasach zaboru
Austriacy nakazywali wyczyścić wszelkie krypty, zabraniając pochówków nawet w
bezpośrednim sąsiedztwie kościoła (cmentarze przenoszono z dala od wszelkich
zabudowań). Wizytacja dziekańska parafii z 14 października 1783 r. odnotowała:
W tymże kościele grób
z dawna zawalony, teraz dobyty, ze wszystkich [kości? przyp. A.Sz.] wyczyszczony
i przyzwoicie naprawiony.
[Wizytacje dziekańskie]
Odnowienie kościoła w
2. poł XIX w.
W 2. poł. XIX wieku
podupadający i coraz ciaśniejszy dla ludnej parafii kościół został nieco
rozbudowany i odnowiony. W tym okresie wycięto dodatkowe drzwi z zakrystii na
zewnątrz. Do transeptu i nawy od strony południowej dobudowano dodatkowe
pomieszczenie, tzw. wolicki babiniec. Był on połączony z kościołem tylko przez
niewielkie drzwi. Być może wtedy też wzmocniono ściany kościelne tzw. lisicami
- pionowymi słupami, przystawionymi do ścian z zewnątrz i od wewnątrz -
spiętymi śrubami.
W tym też czasie
świlecka świątynia zyskała neobarokową polichromię. Było to malarstwo
iluzoryczne - mające „oszukać" oko obserwatora naśladując elementy architektury
murowanej. To znamienne, że budulec drewniany przysparzał pewnych kompleksów.
Starano się jego obecność tuszować malowaniem, srebrzeniami i złoceniami.Szczególnie warte podkreślenia były cztery
postacie świętych namalowane na ścianach kościelnych naw. Na północnej ścianie
(bez okien) przedstawione były wizerunki św. Szymona Gorliwego i św. Judy
Tadeusza- patronów świątyni i parafii.
Na ścianie południowej, poniżej okien, widnieli św. Józef i św. Stanisław
biskup.
Ostatni
akt 1959-1967
Po wybudowaniu
nowego, murowanego kościoła i przeniesieniu doń Najświętszego Sakramentu, w
dniu 13 grudnia 1959 r., sfatygowany trzystuletnią historią kościół zaczął
jeszcze szybciej niszczeć. Huragan z 1960 r. zerwał znaczną część poszycia
dachu. Z naprawą nikt się nie śpieszył. W roku 1963, ówczesny proboszcz, ks.
Władysław Aszklar, przekazał kościół pod opiekę Wojewódzkiego Konserwatora
Zabytków. Jedną z ważniejszych prac konserwatorskich, oprócz naprawy gontów i
wstawiania rozbitych szyb (tłuczonych także przez chuliganów!), było rozebranie
południowej dobudówki. Kiedy w latach 1964-1966 trwała gazyfikacja wsi, w
starym kościele urządzono skład materiałów, głównie rur gazowych. Wywołało to
żywe protesty proboszcza i parafian. Obawiano się, aby domu Bożego na stałe nie
przekształcono w magazyn (jak to bywało w przypadku bieszczadzkich i
beskidzkich cerkwi). Z perspektywy czasu widać, iż obawy były płonne. Według
adnotacji urzędowych na karcie zbytku, świlecki kościół miał się stać składnicą
muzealną.
Tragiczny finał w
dziejach kościoła rozegrał się w nocy z 29 na 30 października 1967 r. Notabene
była to noc po odpuście i uroczystości poświęconej patronom parafii!!! Tak,
opisywały to Nowiny Rzeszowskie:
Pożar zabytkowego kościoła w Świlczy.
W nocy z niedzieli na poniedziałek spłonął w Świlczy zabytkowy kościół,
drewniany [...]. Spłonęła również zabytkowa dzwonnica [...]. Pożar wybuchł o
godzinie 230 w nocy i objął najpierw dzwonnicę, a następnie sam
budynek kościoła, z którego nie zdołano nic uratować ze względu na wysoką
konstrukcję drewnianą. W akcji ratowniczej wzięło udział 15 jednostek straży
pożarnej. Była ona jednak bardzo utrudniona z uwagi na brak wody, którą musiano
dowozić z odległości około 1,5
km. Przyczyną pożaru, którego straty wynoszą około 350
tys. zł, nie licząc jego wartości zabytkowej, było zaprószenie ognia przez
dzieci.
[nr 259 (5705), z 31 października 1967 r.]
Po ponad 330 latach
służby Bogu i ludziomkościół ŚŚ.
Apostołów Szymona i Judy w Świlczy przestał istnieć. Dziś trudno dochodzić, czy
było to bardziej zrządzenie Boże, czy też udział człowieka okazał się tu
decydujący. Patrząc szeroko na historię budowli sakralnych, można zauważyć, iż
- pomijając wojny i temu podobne zawieruchy dziejowe - najczęściej kościoły
płoną albo tuż po wybudowaniu, albo (co wydaje się bardziej znamienne) kiedy
już nie są użytkowane.
Opracował:
Artur Szary
Bibliografia:
Archiwum
Archidiecezjalne w Przemyślu, sygn. 174. Akta wizytacji dekanatu
rzeszowskiego przez biskupa W. H. Sierakowskiego w roku 1745, [cyt. w
tekście: Sierakowski, 1745]
Archiwum
Archidiecezjalne w Przemyślu, sygn. 335. Akta wizytacyjne dekanatu
rzeszowskiego, [cyt. w tekście: Wizytacje dziekańskie]
Archiwum
Dokumentacji Technicznej WO SOZ w Rzeszowie, sygn. I Gr. II. Karta
informacja kościoła parafialnego ŚŚ. Szymona i Judy w Świlczy
Archiwum
Dokumentacji Technicznej WO SOZ w Rzeszowie, sygn. I Gr. II. Karta
informacyjna dzwonnicy w Świlczy
Zbiory
parafialne Świlczy, Kronika parafii Świlcza
Barbara
Dunin-Fischinger, Andrzej Fischinger, Katalog zabytków sztuki w Polsce.
Powiat Rzeszów - miasto Rzeszów, mps w Archiwum Dokumentacji
Technicznej WO SOZ w Rzeszowie
Schematyzm
diecezji przemyskiej na rok 1867, Jasło 1866
Plan sytuacyjny kościoła ŚŚ. Apostołów Szymona i Judy w Świlczy. Oprac. i rys. A. Szary
Plan kościoła ŚŚ. Apostołów Szymona i Judy w Świlczy:
a) prezbiterium z głównym ołtarzem Chrystusa Ukrzyżowanego
b) zakrystia
c) północne ramię transeptu - kaplica z ołtarzem św. Walentego
d) południowe ramie transeptu - kaplica z ołtarzem Matki Bożej Różańcowej
e) nawy kościoła (rozdzielona rzędami kolumn)
f) kruchta (babiniec)
g) dobudówka z 2. poł. XIX w. (1875 r.?), tzw. „wolicki babiniec”
Oprac. i rys. A. Szary
Kościół. Widok od strony zachodniej. Fot. T. Żurawska (1959 r.)
Dzwonnica. Fot. T. Żurawska (1959 r.)
Prezbiterium z głównym ołtarzem. Fot. T. Żurawska (1959 r.)
Nawy kościelne i chór. Fot. T. Żurawska (1959 r.)
Widok kościoła z dobudówką i dzwonnicy. Fot. Fr. Kotula (1953 r.)
Prace konserwatorskie . Lata 60. XX w. Fot. w posiadaniu A. Tront
Kościół, dzwonnica i plebania. Stan po rozbiórce dobudówki kościelnej (po 1963 r.). Fot. w posiadaniu St. Nowaka
Krajobraz po pożarze, październik/listopad 1967r. Fot. w posiadaniu St. Nowaka