Społecznicy pracy u podstaw
Było wielu społeczników, którzy ofiarnie realizowali ideały pracy organicznej i pracy u podstaw we wsiach obecnej gminy Świlczy. Wśród nich należy wymienić księży: Henryka Siarkowskiego z Mrowli, Józefa Juszczyka z Trzciany, Ignacego Węgrzynowskiego i Franciszka Wilczewskiego z Świlczy. Do grona nauczycieli szczególnie zaangażowanych w pozytywistyczny i narodowy nurt należeli: Władysław Fleszar z Mrowli (ojciec sławetnego legionisty Albina Fleszara), Edmund Banicki z Trzciany, Franciszek i Maria Synowcowie z Świlczy.
Organizacje paramilitarne
W początkach XX wieku - w momencie budzenia się patriotyzmu Polaków galicyjskich, również w rzeczonych miejscowościach miały miejsce dążenia narodowe. Jednym z pierwszych takich aktów były szumne obchody 500 rocznicy bitwy pod Grunwaldem w 1910 r. Powstało wówczas szereg pomników i kapliczek upamiętniających to wielki wydarzenie. Społeczność Świlczy ufundowała wówczas pomnika „Bohaterom spod Grunwaldu". Uroczyste poświęcenie w dniu 19 czerwca 1910 r. zgromadziło rzesze świlczan i delegacje okolicznych wsi. W obchodach wzięła udział miejscowa straż pożarna oraz straż pożarna z Trzciany i trzciańskie gniazdo Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół".
Niedługo przed wybuchem I wojny światowej utworzona w Świlczy Drużynę Bartoszową i Związek Strzelecki. Podobne organizacje musiały też powstawać w dużych i aktywnych wsiach późniejszej gminy Świlcza (Bratkowicach, Przybyszówce i Trzcianie).
Walka w szeregach Legionów Polskich
W latach wojny światowej (1914-1918) młodzi świlczanie złożyli żołnierską daninę krwi. Jak podaje Historia szkoły, z grona jej absolwentów wyszło:
[...] pięciu legionistów tj. Stanisław Czajkowski, prawnik z pierwszego roku, Józef Kokoszka, ukończony maturzysta, Franciszek Czach, Józef Haśko i Stanisław Żurawski
[Historia szkoły, s. 8]
Doniosła chwilę pożegnania legionistów pod pomnikiem grunwaldzki w Świlczy opisuje we wspomnieniach płk Józef Kokoszka:
W połowie sierpnia wyjechało nas ze Świlczy 5 strzelców. [...] W Świlczy pożegnano nas uroczyście. Po nabożeństwie w naszej intencji wszyscy biorący udział w pożegnaniu udali się pod pomnik grunwaldzki, gdzie dyrektor szkoły pan Franciszek Synowiec wygłosił do nas patriotyczne przemówienie, a panna Stasia Węgrzynowska [bratanica księdza prałata Ignacego Węgrzynowskiego, przyp. A. Sz.] - moja sympatia - wręczyła mi na pamiątkę medalik z Matką Boską Częstochowską na srebrnym łańcuszku, ażeby mnie chroniła na wojnie od wszelkich nieszczęść.
[Kokoszka, Wspomnienia z dawnych lat, s. 18]
Zdecydowanie więcej świleckich mężczyzn, zostało powołanych do Cesarsko Królewskiej Armii. Musieli oni walczyć i ginąć na wielu polach bitewnych wielkiej wojny. Ich przeciwnikami po drugiej stronie frontu byli nieraz rodacy z zaboru rosyjskiego.
Walki rzeszowskich legionistów
W I Brygadzie Legionów dowodzonej przez brygadiera Józefa Piłsudskiego szczególną rolę odegrał 6. batalion dowodzony przez kpt. Albina Fleszara ps. „Satyr" (syna kierownika szkoły w Mrowli). W 3. kompanii 6. batalionu, dowodzonej przez por. Stanisław Paderewskiego, przyrodniego brata Ignacego Jana, światowej sławy pianisty, a nieco później premiera, służyła rzeszowska młodzież gimnazjalna. Wśród nich byli strzelcy z Świlczy, Przybyszówki i Trzciany. Kompania ta przeszła prawdziwy chrzest bojowy w bitwie pod Krzywopłotami w okolicach Wolbromia w Małopolsce. Podczas dwudniowej ciężkiej bitwy, 17-18 listopada 1918 r., śmierć ponieśli m.in. legioniści: Wawrzyniec Pączek i Włodzimierz Holzer z Przybyszówki. Młody Holzer był jedynym synem Ludwika Holzera, właściciela przybyszowskiej cegielni. Ciężko ranni zostali dwaj świlczanie: Józef kokoszka i Stanisław Czajkowski, cioteczny brat ppłk. Leopolda Kuli ps. „Lis". Kokoszka i Czajkowski kolejne tygodnie wojny musieli spędzić w szpitalu w Grazu w Styrii.
Stanisław Czajkowski nie przeżył wojny. Nie było mu dane cieszyć się Niepodległością Ojczyzny. Historia szkoły podaje, iż 10 czerwca 1915 r.:
[...] zginął marnie od kuli moskiewskiej [...] pod Żernikami, powiat Opatów w chwili, kiedy wychylił głowę z okopu, aby napić się wody, którą mu przyniósł inny legionista.
[Historia szkoły, s. 18]
Pomoc materialna
Oprócz przelanej krwi i oddanego życia ważne było wsparcie materialne i moralne ze strony miejscowych gospodyń. Tak już w pierwszych dniach wojny, w lipcu 1914 r., nauczycielka Maria Synowcowa zebrała wśród mieszkańców Świlczy na cele narodowe 226 koron i 86 halerzy. Pieniądze te na przekazała na mundury i inne potrzeby wojskowe dla świleckich legionistów (150 koron). Resztę pieniędzy odesłała do Komitetu Narodowego w Rzeszowie.
Istotne było również wspieranie polskich żołnierzy produktami rolnymi w okresie świąt wielkanocnych, np. jajkami i żytem na święcone. Nie były to duże dary. Nie mniej jednak w czasach wojennego kryzysu i drożyzny świadczyły o dużym zainteresowaniu i zrozumieniu mieszkańców tychże wsi dla spraw narodowych.
Wychodzący w latach wojny Głos Rzeszowski odnotowywał informacje podobnej treści:
Podziękowania. Kółku Kobiet ze Świlczy, które złożyło w „Schronisku dla Legionistów" cztery i pół kopy jaj.
[R. XIX. nr 18 (z 23 IV 1916), s. 3.]
Jutrzenka Niepodległości
W tworzących się pod koniec wojny lokalnych ośrodkach władzy zasiadali działacze społeczni. Żywiołowo powstawały miejskie i powiatowe Komitety Narodowe, m.in. w Rzeszowie. Jednym z członków rzeszowskiego Powiatowego Komitetu Narodowego był ówczesny proboszcz parafii Mrowla, ks. Henryk Siarkowski.
Jesienią 1918 r. wojna światowa już dogasała. Zmęczone czteroletnimi zmaganiami wojska były u kresu wytrzymałości. Żołnierze wielonarodowej austriackiej armii wierzyli już tylko w rychłe zakończenie wojny i powrót do domów i do rodzin. Rzeszowianie 31 października 1918 r. rozpoczęli rozbrajanie Austriaków.
Powrót Piłsudskiego z więzienia w Magdeburgu, 10 listopada, w zasadniczy sposób zmienił sytuację. Rozpoczęto żywiołowe rozbrajanie Niemców w Warszawie, zajmowanie urzędów, zrywanie okupacyjnych symboli.
11 listopada 1918 r. kończyła się wojna światowa, a rozpoczynał pierwszy rozdział Niepodległej Polski. Istniejące lokalne ośrodki władzy podporządkowywały się Naczelnikowi Państwa, Piłsudskiemu.
Artur Szary
Bibliografia:
-
Archiwum Państwowe w Rzeszowie, zespół 170. Szkoła Podstawowa w Świlczy, sygn. 1. Historia szkoły w Świlczy (1875-1952) [cyt. Historia szkoły].
-
J. Kokoszka, Wspomnienia z dawnych lat, Warszawa 2000 (mps) [cyt. Kokoszka, Wspomnienia z dawnych lat]
-
M. Pączek, Legionista W. Pączek, [w:] Trzcionka, nr 12 (z grudnia 1999), s. 39-40.
-
A. Zielecki, Życie polityczne i ruch niepodległościowy w przededniu I wojny Światowej, [w:] Dzieje Rzeszowa, t. II. pod red. F. Kiryka, Rzeszów 1998.
-
Głos Rzeszowski, R. XIX. nr 18 (z 23 IV 1916).
Fotki:
-
Ksiądz Henryk Siarkowski. Proboszcz parafii Mrowla i członek Powiatowego Komitetu Narodowego w Rzeszowie. Fot. archiwum
-
Ksiądz Józef Juszczyk. Proboszcz parafii Trzciana, społecznik pracy organicznej. Fot. archiwum
-
Maria Synowcowa. Nauczycielka ze Świlczy, inicjatorka wielu akcji narodowych i niepodległościowych. Fot. archiwum
-
Pomnik grunwaldzki w Świlczy. Pod nim odbywały się uroczystości patriotycznych. Stąd wyruszyli świleccy legioniści do krakowskich Oleandrów. Fot. archiwum
-
Rzeszowscy legioniści wywodzący się z Drużyn Bartoszowych i „Sokoła". Zasilili Legion Wschodni. Fot. A. Bujniak
-
Kpt. Albina Fleszar ps. „Satyr". Syn kierownika szkoły z Mrowli. Geolog i żołnierz I Brygady Legionów. Fot. archiwum
-
Ppłk Leopold Kula ps. „Lis". Syn świlczanki Elżbiety z Czajkowskich, cioteczny brat Stanisława Czajkowskiego, świleckiego legionisty. Fot. archiwum
-
Legionista Józef Kokoszka z Świlczy. Żołnierz I Brygady, późniejszy pułkownik WP. Fot. archiwum